Trzydziestoletni single

Dziś określenia takie jak stara panna czy stary kawaler odeszły już w niepamięć – zastąpiło je współczesne słowo singiel, które nie budzi negatywnych skojarzeń.

Wręcz przeciwnie, kojarzy się z niezależnością, spontanicznym podejściem do życia, nowoczesnością, a często też zawodowym sukcesem – żyjącą w pojedynkę osobę nie ogranicza bowiem rodzina ani dzieci.

Czy jednak wszyscy trzydziestoletni single są ze swojej sytuacji usatysfakcjonowani? A może zadowolenie na pokaz wymusza na nich społeczeństwo? Wszystko zależy od tego, jacy właściwie jesteśmy i czego pragniemy w życiu.

Część osób, które nie żyją w stałych związkach, jest z takiego faktu rzeczywiście bardzo zadowolona i szybko nie zamierza tego zmieniać.

Duża liczba trzydziestolatków pozostaje jednak szczęśliwa z „singielstwa” tylko pozornie.

Niezależność, która może być bardzo pociągająca w wieku dwudziestu kilku lat, przeradza się później w samotność.

Co z tego, że dobrze zarabiają, mają piękne mieszkania i dwa razy w roku jeżdżą na zagraniczne wycieczki – brak osoby, z którą mogą dzielić swój sukces staje się po pewnym czasie męczące.